JOURNAL

May 2014

Vivaldi

Poland, Kielce. © jarek łukaszewicz
Poland, Kielce. © jarek łukaszewicz

Poland, Kielce. © jarek łukaszewicz
Poland, Kielce. © jarek łukaszewicz

Poland, Kielce. © jarek łukaszewicz
Pigment print on barite paper 60x60 cm

Vivaldi

A wszystko przez klawesyn. Pi
ękną jak klawesyn trumnę nieśli jezdnią przez miasteczko i "Cztery pory roku" wyskoczyły niczym Jacek z pudełka tym swoim burdonowym brum brum brum. Wtedy głupi semafor zatrzymał kondukt, który teraz w miejscu maszerując i nucił, i łkał, więc nie szło tego pomimo obejść lub chociażby nie przemyśleć. Co może myśleć sekretariat zjeżdżając windą w podziemie garażu przez kolejne warstwy cmentarza, lub na przykład taki dyrektoriat, gdy wspak odlatuje, aby porozłazić się po przynależnych piętrach. Nic nie myśli, brum brum brum słucha. Taka to melodia.
...

Z

Slovakia, Bardejov. © jarek łukaszewicz
Slovakia, Bardejov. © jarek łukaszewicz

Slovakia, Bardejov. © jarek łukaszewicz

Slovakia, Bardejov. © jarek łukaszewicz
Pigment print on barite paper 60x60 cm

Z

Te
ż zabiłam w upał. Suknia w spocone konfetti pachnie moim wnętrzem, psy zdechłe, jak sflaczałe baloniki leżą w rozkładzie normalnym. Potrzebne jest tylko miejsce i data. Kiedy długo nie pada, kapłani chodzą z gazetą w kieszeni. Ten tam, jako dziecko, długo odkładał na książki o wielkich grobowcach. "Zrób to teraz" powiedział i patrząc mi w oczy rysuje sobie palcem na piersi trójkąt i krokodyla. W kinie żywy jest Brando; i kurz na dłoniach widzów. Gdzieś z supła pępowin ruszają cztery rzeki, z których piją wszelkie wodorosty.
...