JOURNAL

Cyklotron

Georgia, Vashlovani. © jarek łukaszewicz
Georgia, Vashlovani. © jarek łukaszewicz

Georgia, Vashlovani. © jarek łukaszewicz
Georgia, Vashlovani. © jarek łukaszewicz

Georgia, Vashlovani. © jarek łukaszewicz
Pigment print on barite paper 90x60 cm

Cyklotron

Jarek Łukaszewicz usiadł otrzepując stopy z piasku, gdy zaszumiało niebo – Gość miał siedemdziesiąt trzy wiosny i zimę we włosach, ale obiecał, że wyczyści jedno ucho gratis. Piasek – dodał – przemienia się wedle recepty – najpierw w piasek, by w następnym kroku cudownej alchemii stać się piaskiem.

A gdy w pożółkłych liściach innej zupełnie krainy zaszurają mu za plecami sandały czyściciela uszu – przypomną życzliwe udary i kolejne zachłystki, przeobrażane zgodnie z ruchem wskazówek zegara w: zapach fig z poranka, smak soku na wargach i obracanie planetą.

Jarek Łukaszewicz jest przecież uczestnikiem metamorfozy, w której za zgodą obu stron czyści się jedno ucho gratis, by zażądać potrójnej opłaty za ucho drugie. W zaciętej walce Łukaszewicza (sztandar niebieski) z Czyścicielem Uszu (sztandar niebieski) polegli obaj w jednoczesnym pchnięciu pozostawiając pole dla zwycięzcy z niebieskim sztandarem.