JOURNAL

Arnolfini

XXX

Poland, Kielce. © jarek łukaszewicz

Poland, Kielce. © jarek łukaszewicz


XXX


Tego ranka Arnolfini rozwa
żał czy Marie-Louise O'Murphy wstanie i odstrzeli mu głowę, tymczasem wieczorem Arnolfini okryła waginał ręcznikiem gdy wszedł zobaczyćżowe lub jego uszminkowany pseudonim. Zamorski telefon opowiadał jej właśnie początek tej historii "zrobiła mu loda, potem dzielili się kłokociną, w efekcie oboje uśmiechali się we śnie". "Od tego mają ten francuski akcent" odpowiedziała Arnolfini i głośno przełknęła ślinę. Arnolfini spuścił wzrok na dywan, a z szafy wyrwało się lekkie westchnienie sukienek. We wczorajszej prekognicji domina oba mydła ułożyły się tuż obok siebie, więc, już w fotelu, Arnolfini mówi do pullpusha: "Bóg i jego królestwo pełne jest awanturników takich jak ty! Wstydź się! Będziesz musiał przez bramę Piotrową iść ze spuszczoną głową."


Poland, Kielce. © jarek łukaszewicz
Pigment print on barite paper 90x60 cm
...

Pusty pokój Arnolfinich

Israel, Tel Aviv. © jarek łukaszewicz
Israel, Tel Aviv. © jarek łukaszewicz

Israel, Tel Aviv. © jarek łukaszewicz
Israel, Tel Aviv. © jarek łukaszewicz

Israel, Tel Aviv. © jarek łukaszewicz

Israel, Tel Aviv. © jarek łukaszewicz
Pigment print on barite paper 90x60 cm

Pusty pokój Arnolfinich

W uci
ętej jak pępowina drzemce Arnolfiniego jest na kwadracie kobieta i podział koła na trzy kąty proste. Indianie trzymają się razem, bo razem się trzymają, my trzymamy się osobno, bo osobno się trzymamy – powiedział do żony stojąc tyłem do lustra – na przykład agender też skonstruował holender. W fotelu Arnolfini słucha wewnętrznej ABBY, powiększa wachlarz doznań sąsiadującej z nią pustki i wewnętrznego Hendrixa.
...

Arnolfini w tramwaju

Poland, Kielce. © jarek łukaszewicz
Poland, Kielce. © jarek łukaszewicz

Poland, Kielce. © jarek łukaszewicz

Poland, Kielce. © jarek łukaszewicz
Poland, Kielce. © jarek łukaszewicz

Poland, Kielce. © jarek łukaszewicz
Pigment print on barite paper 90x60 & 60x60 cm

Arnolfini w tramwaju

Arnolfini w tramwaju rozchyla nieco uda, aby Arnolfini z przeciwka móg
ł przez chwilę administrować wonią życia i śmierci. Piękna jest wtedy Arnolfini i niepotrzebna jak film Zaprudera, bo oto witraż stworzenia świata – a okno jak smutny peryskop. Rzuciła to zaklęcie w południe, aby zwróciło wieczorem separowaną groteskę. W fotelu Arnolfini zagląda w majtki i dotykając łechtaczki myśli o ojczyźnie. Ojczyzna myśli o niej.
...